Archive for Wrzesień, 2006

Filed Under (różne) by KooT on Wrzesień-21-2006

Przygód moto-koota ciąg dalszy. Jadąc dziś do pracy prawie wjechałem w tył innego auta. Hamowałem ostro z piskiem opon ;] Bo hamulec jakby przestał działać. Właściwie działał, ale bez wspomagania. Musiałem ostro cisnąć żeby w ogóle zaczeło hamować. Okazało się, że w zbiorniczku na górze pod maską, w ogóle nie ma płynu. To dziwne bo przy wymianie oleju sprawdzany był też poziom tego hamulcowego. Umowionym dziś na 19 w serwisie fiata ;) A adrenalina w czasie tego hamowania nieźle mi skoczyła!

EDIT – Pękniety przewód w prawym przednim kole – naprawione.



Filed Under (różne) by KooT on Wrzesień-19-2006

Rozmawiałem dziś poprzez Skype z bratem, ktróry jest na Cyprze . Tzn dzwoniłem na cypryjski telefon komórkowy z komputera. Fascynujące! Mimo, że dzieli nas ponad 2tyś kilometrów, rozmawiało sie jakby siedział obok. Fajny ten Skype. Na dodatek za minutę takiej rozmowy w Skype płaci się niespełna 25gr, w tepsie taka sama rozmowa kosztuje 1.60zł za minutę…



Filed Under (moto, różne) by KooT on Wrzesień-18-2006

Ludzie są dziwni. W piątek gdy czekałem na pociąg, nagle z megafonów pani ogłosiła, że pociąg wjedzie na inny peron. Co się wtedy działo! Tłum nagle zaczął biec w kierunku przejścia podziemnego. Biegli tak szybko jakby od tego zależało conajmniej ich życie. Śmieszna była jedna starsza pani, która z wnuczką (tak myślę) targała jakąś duża torbę. I średnio im to szło w czasie biegu. Starsza pani nagle ‘wydarła’ się na biedną wnuczkę tak, że wnuczka wzięła i sie rozpłakała… Obie wyglądały na typ myślicielek Radia Maryja… (Czy ja oceniam po wyglądzie?) Natomiast wracając w niedzielę już autem (naprawione i jeździ!) spotkałem na drodze ten typ kierowcy, o którym tylko slyszałem w opowieściach. Niedzielny kierowca – jedzie wszędzie zgodnie z przepisami, mimo że droga pusta i z górki to on hamuje żeby tylko nie przekroczyć 50! a za nim sznur aut… I jedzie tak jakby się bał… nerowowo reagował na wyprzedzania go, tzn gwałtownie nagle zjeżdzał na pobocze. Ehhh taki typ to spore zagrożenie dla siebie i innych… Jakoś tak motoryzacyjnie u mnie ostatnio…



Filed Under (różne) by KooT on Wrzesień-14-2006

Trafiłem dziś na artykuł http://integra.xtr.pl/teksty/PijMleko.htm. Poczytajcie… Zastanawiające.



Filed Under (różne) by KooT on Wrzesień-12-2006

Wracając dziś koło 22:30 zatrzymałem się na chwile celem zakupu kultowego hot-doga. Przy jadłodajni tej siedziała grupa obcokrajowców. Jęzky jakiś dziwny, wszyscy jacyś blondyni, Szwedzi jacyś lub Norwedzy… Ale najgorsze było to, że wszyscy kolesie w tej grupie mieli spodnie do połowy dupy. Tak, że widać im było majtki całe. Ohyda! Ale widać to u nich normalne…



Filed Under (moto) by KooT on Wrzesień-11-2006

Historia moto-koota toczy się dziwnymi drogami. Na weekend pojechałem do domu. W sobotę w aucie wymieniliśmy olej, filtr oleju, fitr benzyny, filtr powietrza… Uradowany tym faktem w niedziele późnym popołudniem ruszyłem do Krakowa. Wszystko było fajnie i pięknie do momentu dojechania do ronda kraka… Stanąłem na światłach i już nie ruszyłem :( Z silnika zaczęły dobiegać dziwne dźwięki, jakby coś ostro ocierało po czym zdechł on. I przyszło mi spychać zielone punto ze środka 3 pasmowej drogi na chodnik… Na szczęście mam wykupione AC i Auto Assitance. Telefon do centrum, po 30min pojawiła sie laweta, w 10min auto na lawecie, po 2h auto spowrotem w domku… Pojechało samo i Pan laweciarz nawet trafił… Ehh… ciekawe co tam się popsuło, wyglądało i brzmiało jak zatarty silnik… Ale ja na silnikach mało się znam więc wypada jedynie czekać, aż zajrzy tam mechanik… Chcąc nie chcąc wracam do podróżowania tramwajami…

UPDATE – W aucie zatarł sie alternator. Uff kamień z serca, bo myślałem, że to silnik padł ;)



Filed Under (moto, podróże) by KooT on Wrzesień-4-2006

Jak co roku w pierwszy dzień szkoły Kraków się zatkał. Wcześniej oglądałem to z okien tramwaju, w tym roku uczestniczyłem organoleptycznie. Normalnie jadę do pracy 25min, dziś jechałem godzinę… Jeśli co dzień tak ma być to ja wracam do podróżowania tramwajem…




"h