Wczoraj około godziny 19 został wyrwany mi ząb.Chociaż adekwatniejsze słowo to wycięty. Przez 50min chirurg wycinał mi kochaną ósemkę, która postanowiła wyrosnąć poziomo w kości… Dziś jest ciekawie… chociaż nie napuchłem bardzo bo przykładałem lodem, ale każde przełknięcie śliny to spory ból. Bez odbioru!