w weekendy…
Tym razem była karkówka pieczona na ziemniakach. Inspirowana przez reklamy… tyle, że ta przyprawa, którą reklamują, bardzo psuje smak karkówki… Czuć, że z torebki. A można bez tego.
Mięso trzeba dzień wcześniej do marynaty w lodówce. Marynata: oliwa z oliwek, sos sojowy, czosnek, łyżka miodu i jeszcze pieprz i sól. Najpierw do woreczka ziemniaki, posypane przyprawą do ziemniaków i odrobiną czerwonej słodkiej papryki. Można też odrobinkę cebuli, dodać tu i uwdzie :) Na to wszystko kładziemy karkówkę. Mięso też można posypać papryką. Na karkówkę cebula. Całość zamykamy, do pieca 200 stopni na około 1h 20 min. W różnych przepisach, jest napisan, że powinno być 2h. Ale różnie bywa :D No i warto wiedzieć, że mięso dość się kurczy, następnym razem dam więcej :)
Przygotowana do pieczenia:
No, to taki ze mnie kucharz :D I jestesmy ugotowani!