Wychodzą i śpiewają… bez wspomagaczy, bez playbacku, improwizują i wszystko to tak, że ciarki na plecach – to moja definicja prawdziwego artysty :)
3:50 się zaczyna
Ta piosenka działa na mnie niezwykle inspirująco i pozytywnie, nie wiem dlaczego :) przydała by się podobna piosenka o Krakowie :D byle nie była turnałowo podobna bracka :D